niedziela, 27 marca 2011

Święto rodziny, czyli pierwsze rodzinne spotkanie kółkowe

Pomysł był szalony. I z tego, co pamiętam, nie każdemu przypadł do gustu, ale pierwsze koty za płoty i "kółkowa rodzinka" się spotkała.
Na przełomie maja i czerwca zorganizowaliśmy spotkanie dla rodziców, na którym pokazaliśmy wszystko to, co udało się nam opracować przez rok istnienia kółka. Zresztą nie tylko to. Razem z Olą i Klaudią podczas pewnej pięknej soboty wymyśliłyśmy i spisałyśmy scenki "z życia wzięte". Śmiechu przy tym było co niemiara, a i głupowatych pomysłów też nie brakowało. To ostatnie akurat w tym gronie nie było niczym dziwnym ;)
Przedstawienie dla rodziców rozpoczęliśmy od pokazania naszej wersji "Świtezianki", w której wystąpili: Klaudia i Michał w rolach głównych oraz Ola i Agata jako narratorki.

Narratorki w całej okazałości ;) Ola oczywiście w "ulubionym" różu xD

Powiedz mi, piękna, luba dziewczyno
Na co nam te tajemnice,
Czy przyjechałaś tu limuzyną?
Gdzie dom Twój? Kim są rodzice?
Zawsze po pracy, jak sarna płocha
Błądzisz po mieście w noc ciemną?
Zostań się lepiej z tym, co Cię kocha,
Zostań się, o luba, ze mną.


Stój, nie tak prędko, hardy młokosie,
Pomnę, co mówił mój stary!
Słowicze dźwięki w mężczyzny głosie,
A w sercu lisie zamiary.
Więcej się Waszej obłudy boję,
Niż w zmienne ufam zapały.
Może bym prośby przyjęła Twoje,
Ale czy będziesz mnie stały?

Nie mogę Ci wiele dać,
Nie mogę Ci wiele dać,
Bo sam niewiele mam,
Nie mogę Ci wiele dać,
Nie mogę Ci wiele dać,
Przykro mi
"Gdzie ten, który powie mi..."

I znów krasnale się uaktywniły xD

Pokaz typów kobiecych - kobieta aktyna, czy jakoś tak ;P

"Być kobietą, być kobietą..."

Z okazji Dnia Taty, tato ukochany,
niech każdy dzień będzie udany,
niech samochód się nie psuje
i uśmiech na twarzy maluje,
niech Ci skowronek na rękę przyleci
i żebyś zawsze
miał powód do dumy ze swoich dzieci! 

Teatrzyk „Szalony Indyk”ma zaszczyt przedstawić…
Scenkę z życia wziętą: p.t. „Jak tam w szkole?”


„Szalony Indyk” ma zaszczyt przedstawić…
Scenkę z życia wziętą: p.t. „Rodzinne święta”

Teatrzyk „Szalony Indyk ma zaszczyt przedstawić…
Scenkę z życia wziętą: p.t. „Jak ty wyglądasz?!”



„Szalony Indyk ma zaszczyt przedstawić…
Scenkę z życia wziętą: p.t. „Mamo, podobają mi się ciuchy Emo”

„Szalony Indyk ma zaszczyt przedstawić…
Scenkę z życia wziętą: p.t. „Skąd się biorą dzieci?”

„Szalony Indyk ma zaszczyt przedstawić…
Scenkę z życia wziętą: p.t. „Córunia tatunia”

„Cudownych rodziców mam”
Szkolenie Zuzi w bibliotece przez Olkę dało efekt. Piosenka "Cudownych rodziców mam" zaśpiewana w duecie zabrzmiała pięknie i wywołała zamierzony efekt. Mamy zaproszone na przedstawienie popłakały się koncertowo, a nasz żart powtarzany na próbie, że na stolikach, oprócz kawy i ciasta postawimy paczki chusteczek higienicznych nabrał realnego wymiaru :)
Pierwsze i nie ostatnie spotkanie rodzinne można uznać za bardzo udane i zakończone sukcesem.
Pierwszy rok działalności kółka minął, a przed nami wakacje!

2 komentarze:

  1. "za śpiewana" no no no ;D To w tym roku też za śpiewam ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz Zuzia, przez Ciebie piosenka może być tylko "za śpiewana" ;p

    A ja tu spodziewałam się konstruktywnych komentarzy, a nie wyłapywania moich literówek, których jest pewnie więcej ;/

    OdpowiedzUsuń