poniedziałek, 28 marca 2011

Balladyna


Z tą przeróbką kabaretową trochę się "rozbujaliśmy". Pokazaliśmy ją w szkole, w Świetlicy Wiejskiej w Objeździe, podczas spotkania dla rodziców i absolwentek oraz na turnieju Niebieskie Tarcze w teatrze "Rondo" w Słupsku.

Poniżej zdjęcia z występu w szkole.

"Witajcie! Jestem jednym z tegorocznych kandydatów w konkursie Mister World.
Nazywam się Juliusz Słowacki, dla przyjaciół Julek Groźny Słowik." 


"Podczas tej zimy I love pięknego mena o imieniu Grabiec. Niestety he love Balladynę, złą i niegodziwą girl z pobliskiej wioski, aby zdobyć jego serce wymyśliłam iście diabelski  plan. You Skierka skikniesz się do najbliższego skrzyżowania, spowodujesz wypadek karocy Kikora i zawieziesz go do domku wdowy. Spraw, aby zakochał się w jej córce!  And you Chochlik postarasz się utrzymać beautiful Grabca jak najdalej od Balladyny!  (...)Yes master! – odpowiedziały duszki i oddaliły się czym prędzej."


"Wdowa-Balladyno, główna bohaterko tego przedstawienia, łotwórz że drzwi bogatemu szlachcicowi!
Balladyna- Mnie się nie chce!
Alina- Ja to łuczynię pani Matko!" 


"Jaśnie wielmożna wdowo! Jam jest Kirkor, najlepszy towar w całej okolicy! Kocham obie pani córki i nie wiem, którą wybrać! Tylko czy i one mnie kochają?" 


  "Nie patrz w dół!"


"Cóż też ja łuczyniłam?! Ło ja przeklęta! Ta plama na mym czole... Gdzie jest moja plama?!" 


W pewnym momencie zza drzewka wyłania się piękny, oszałamiający, nieziemski młodzieniec. 


"Zaliż, a cóż to? Czyżeż toż Alinyż ciałoż? Oż Bożeż! Oż jaż nieszczęsnyż w mejże agonii! Ma boleść! Zaliż czuję się jakbym to ja umierał!"


"Ła mówiłam ci ,Kirek, chyba mogę ci mówić po imieniu? Ła mówiłam Ci, że Alinka jak miała z dziesięć lat to wygrała konkurs: Kto pierwszy krowę wydoi, ten nie zazna niedoli? No! Wygrała!
Ła za to Balladyna skończyła kurs w straży pożarnej! No! Ło mówię ci Kirek! Jak hełm strażacki włoży na łepetynę to nawet, nawet."


"Balladyno, kochanie. Nie ma Kirkora! Szykuje się balanga, dżampreza, disco bandżo!"


"Pozdrowienia od Kirkora o Wielka Balladyno! A tak przy okazji, czy to nie ty kropnęłaś Alinę pod wierzbą w poprzednich scenach?"


"Nie chcę się chwalić nie? Ale jestem królem!"


"Ha! Ha! Ha! Ten chleb był zatruty głupcze! Ha! Ha! Ha! Teraz tylko ja wiem o zbrodniach, które me łapska popełniły!" 


"Znajdujemy się w sali królewskiej. Na tronie jak truśka siedzi Balladyna. 
To jej pierwsze dni rządów, więc ma tremę. Ale to jej się wybaczy."


"Ciężko to imię wymówić, którego właściciel tak sponiewierał- niezłe nie?"


Balladyna po trafieniu piorunem z jasnego nieba


Wszyscy "aktorzy" w całej okazałości

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz